Tak, właściwie to Wam jeszcze nie powiedziałam gdzie jedziemy. Wahaliśmy się między Anglią a Niemcami. Po przeanalizowaniu plusów i minusów padło na Niemcy. Dużym plusem było to, że już wcześniej mieszkaliśmy tam prawię rok, więc mniej więcej znamy kąty. Wiemy ile kosztuje wynajęcie mieszkania i gdzie się po co zgłosić. Ale najważniejszymi punktami była pewna prac od zaraz no i teściowa na miejscu.
Anglia kusiła nas swoją "tajemniczością" ale z małym dzieckiem, to już jak dla mnie zbyt duże wyzwanie. Niby mamy znajomych i to naprawdę dobrych ale teściowa to teściowa. Zresztą w razie "W" wsiadam w auto (no dobra, muszę mieć jeszcze kierowcę, ale to i tak łatwiejsze :P) i jestem w ciągu 7 godzin w domu a przylecieć samolotem to już większa akcja logistyczna.
Postanowione! Niemcy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz